Początek przebranżowienia

Przychodzi ten dzień kiedy ubierasz się w swój najlepszy garnitur, idziesz na uczelnię, przeżywając ogromny stres odpowiadasz na pytania osób z tytułami. I w końcu otrzymujesz informację o tym, że Twoja edukacja wyższa zakończyła się sukcesem! Wracasz do domu, cała rodzina cieszy się przeogromnie, że wszystko się udało i, gdy emocje opadną zadajesz sobie pytanie: Ale co teraz? Nigdy nie pracowałeś na pełny etat, nie odbywałeś nigdzie praktyk czy stażu, bo “jeszcze się napracujesz w życiu”. Masz zawód, więc należałoby znaleźć pracę.

Tak właśnie sytuacja wyglądała u mnie. Dzięki znajomościom znalazłem szybko, jednak bardzo słabo płatną pracę, ale trzeba od czegoś zacząć prawda? Na początku była ekscytacja, nowi ludzie, nowe otoczenie. W końcu wykorzystam wiedzę jaką zdobyłem na studiach. I tak, zgadłeś bądź zgadłaś, praktycznie nic się z tego nie przydało.

Początek w pierwszej pracy

Dodatkowo nie miałem szczęścia, ponieważ moja świeżo uzyskana praca była nuuuuudna. Wordy, excele… 🤮 Wszystkiego dało się nauczyć w dwa pierwsze tygodnie a potem to już tylko powtarzalności (pensja faktycznie to odzwierciedlała, niczym praca na taśmie). Potem przyszła, po 3 miesiącach, kolejna próba w branży budowlanej w nowej firmie. Wytrzymałem w niej co prawda zbyt długo, bo ponad rok, ale to tutaj zakorzeniła się chęć zmiany.

W nowym miejscu pracy także robiło się w kółko to samo, żadnej innowacyjności. Co było ciekawe, że jak człowiek chciał wyjść po 8 godzinach pracy to czuł na sobie wzrok wszystkich, jakby był z jakiejś innej planety (oni potrafili nawet pracować w dni wolne! sick!).

Mała iskierka

Jednak to tutaj znalazłem swoją inspirację, małą iskierkę, która rozpaliła we mnie zainteresowanie programowaniem. 🌟 Był to kolega, który miał za zadanie napisać nakładkę, w C#, do programu AutoCAD mającej na celu zautomatyzowanie rysowania zbrojenia. To co robił strasznie mi się spodobało! W ten właśnie sposób zacząłem zgłębiać ten dział świata IT, miało to się stać tylko niewinnym hobby. Jednak zaszło to odrobinę dalej… Dodatkowo miałem kompana w postaci innego kolegi, który także był zmęczony tą kulturą pracy. Razem motywowaliśmy się i wymienialiśmy nowinkami programistycznymi. Na pewno to pozytywnie wpływało na decyzję o zmianie branży.

A Ty jak rozpocząłeś swoją przygodę w wielkim świecie programowania? Czy także zmieniłeś swój dotychczasowy zawód? Daj znać w komentarzu albo napisz do mnie i podziel się swoją historią.

Podziel się tym z innymi!

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Piotr Micyk pisze:

    Gratuluję! Czekam na kolejne wpisy.