DevCezz

Programistyczny blog dla Ciebie

Czy częsta zmiana pracy jest źle widziana?
Felieton

Czy częsta zmiana pracy jest źle widziana?

Uważam, że moje programistyczne CV jest dosyć obszerne pomimo tego, że jestem obecny w branży od 3 lat i 3 miesięcy. Wszystkie cztery firmy, z którymi miałem przyjemność pracować zaoferowały mi współpracę na zasadach umowy o pracę. Jest to ważny aspekt, ponieważ istnieje przeświadczenie, że jest to najstabilniejsza forma umowy. Jednak najkrócej byłem związany z jedną firmą 3 miesiące a najdłużej rok i 5 miesięcy (licznik dalej rośnie, bo to obecna praca!). Muszę przyznać, że częsta zmiana miejsca świadczenia usług przez mnie ani razu nie miała negatywnego wpływu na znalezienie pracy. Oczywiście chodzi o dwóch ostatnich pracodawców, bo jaki mogło mieć to wpływ na dwie pierwsze firmy 🙄. Zmierzam jednak do tego, że nie warto obawiać się czyjejś opinii jeśli jest się pewnym swojej wartości rynkowej. Zestawmy jednak dla porównania plusy oraz minusy częstych zmian patrząc od strony zatrudniającego, czyli pracodawcy.

Negatywne strony częstej zmiany pracy

Zacznijmy od tego co może nie spodobać się potencjalnemu pracodawcy, gdy kandydat raz po raz przeskakiwał pomiędzy firmami w swojej karierze zawodowej.

  • Potencjany problem z adaptacją w nowych miejscach pracy
  • Brak wiedzy specjalistycznej w danej dziedzinie zdobytej na podobnych stanowiskach
  • Ryzyko szybkiej „ucieczki” z naszej firmy co wiąże się ze zwiększonymi kosztami rekrutacji oraz wdrożenia
  • Rozwiązywanie wcześniejszych umów spowodowany niskimi kompetencjami

Pokuszę się o krótki komentarz do każdego podpunktu. Nasz kandydat pomimo tego, że jak każdy umieścił wpis w CV o umiejętności pracy w zespole to może jednak ma problem z adaptacją w nowych środowiskach skoro często zmienia pracę. Być może wszystko chciał robić sam, nie integrował się i na koniec miał do wszystkich pretensje, że nikt się nim nie zajmuje. Z tego powodu przedwcześnie zakończył współprace i poszukuje nowego miejsca dla siebie. Jest to co prawda tylko domysł, bo cała sytuacja mogła wyglądać zgoła odmiennie, ale ten scenariusz jest w jakimś stopniu prawdopodobny. Najłatwiej to zweryfikować poprzez… zapytanie o powód szybkiej zmiany pracy podczas rozmowy rekrutacyjnej. Oczywiście jest to zdanie tylko jednej strony, ale zawsze się czegoś dowiemy jako pracodawca.

A co z wiedzą specjalistyczną?

Częsta zmiana pracy może również powodować, że dany pracownik nie napotka większości problemów charakterystycznych dla danego stanowiska. Z tego powodu nie jest najprawdopodobniej specjalistą, którego poszukuje dany pracodawca. Według mnie jest to uzasadniona obawa, więc takich kandydatów jak najbardziej można brać pod uwagę podczas rekrutacji na niższe stanowiska lecz trzeba się mieć na baczności przy zatrudniania na starszych specjalistów. Za pewne jak zawsze istnieją wyjątki i podlegają indywidualnej ocenie, ale dla bezpieczeństwa można pokusić się o generalizację.

Istnieje ryzyko, że ktoś ze sporą historią rotacyjną po ponownym zatrudnieniu również postanowi szybko „uciec” do konkurencji, bo czemu nie? Jeżeli jednak pracodawcę zainteresował profil takiego pracownika to musi podejść do sprawy personalnie. Powinien zainteresować się co nie odpowiadało kandydatowi w poprzednich firmach, dlaczego ich opuścił po tak krótkim czasie oraz co skłoniłoby go do pozostania w danym miejscu pracy.

Oczywiście umowa niekoniecznie musiała się zakończyć z powodu decyzji pracownika. Być może po przysłowiowych 3 miesiącach to pracodawca uznał, że nie warto przedłużyć współpracy. Myślę, że ten przypadek to rzadkość i ciężko go zweryfikować jednak trzeba to wkalkulować w niepewność rekrutacji i mieć się na baczności.

Pozytywne strony częstej zmiany pracy

Uważam, że potencjalny pracodawca również może znaleźć wartość w pracowniku, który często zmieniał prace. Oto kilka przykładowych pozytywów takiego obrotu spraw.

  • Chęć poszukiwania nowej wiedzy oraz wyzwań
  • Zdolność szybkiego zdobywania wiedzy
  • Znajomość procesu rekrutacji oraz wewnętrznej organizacji w wielu firmach
  • Poznanie różnych stanowisk oraz metodyk pracy
  • Świeże spojrzenie na „utarte ścieżki”

Zdarza się tak, że jako pracownik przeszliśmy proces rekrutacji, trafiliśmy do wybranej firmy, ale… czegoś jej brakuje. Uważam, że podczas trzymiesięcznego okresu próbnego, pracując po 5 dni w tygodniu, da się zapoznać ze specyfiką miejsca pracy. Zweryfikować czy współpracownicy są pomocni, czy dostaje się szanse rozwoju, czy zadania są wymagające i poszerzające kompetencje… Dlatego, jeżeli pracownik często zmienia pracę z jednego z wyżej wymienionych powodów to według mnie jest to wartość dodana dla pracodawcy i powinien postarać się zatrzymać taką osobę u siebie. Jeżeli zapewni się jej odpowiednie środowisko to odda ona przekazane zaufanie z nawiązką!

Możliwe jest, że kandydat tak szybko zdobywa doświadczenie, że po krótkiej chwili wszystko staje się dla niego powtarzalne. Jeżeli trafi w taki wir i będzie musiał w kółko powtarzać te same czynności to się w końcu znudzi. Skutkiem tego, więc może być chęć ucieczki z takiego miejsca pracy lub też pracodawca ma szansę wykorzystać tą zdolność i zapewnić mu nowe, ciekawe wyzwania, które wykona z pełnym zaangażowaniem.

Czy pracodawca może skorzystać na rotacji pracownika?

Jeżeli ktoś dokonywał wiele rotacji miejsc pracy w swoim CV to na pewno przechodził przez wiele procesów rekrutacyjnych oraz miał do czynienia z różnymi higienami pracy. Pracodawca zatrzymując na dłużej takiego pracownika być może będzie w stanie dowiedzieć się czegoś więcej o konkurencji. Nie mówię tu o poufnych informacjach, ale o np. różnicach w podejściu do pracownika, jakie pytania rekrutacyjne pojawiają się podczas rozmowy itp. Chodzi o taką wiedzę ogólnodostępną, ale na którą trzeba poświęcić trochę czasu, aby ją pozyskać.

Pracownik mógł również poznać różne metodyki pracy oraz zadania przypisane do stanowisk, na których pracował, podczas swojej kariery. W ten oto sposób będzie mógł wnieść wartość dodaną podczas spotkań dotyczących organizacji pracy. Łącząc to z kolejnym podpunktem, spojrzy na niektóre zagadnienia świeżym okiem i możliwe, że zaproponuje usprawniające rozwiązania łamiące długo utrzymujące się konwencje.

Powody do częstej zmiany pracy

Myślę, że jeżeli ktoś często poszukuje nowej pracy to ma ku temu dobre powody. Poniżej przedstawiłem 4, które od razu przyszły mi do głowy i są też potwierdzeniem tego o czym pisałem wyżej.

  • Ciągłe poszukiwanie pomysłu na swoją karierę zawodową
  • Szukanie pracy idealnej
  • Niespełnienie oczekiwań przedstawionych na rozmowie rekrutacyjnej przez firmy
  • Brak zaspokojenia chęci ciągłego rozwoju na obecnym projekcie

W dzisiejszych czasach mamy rynek pracownika co pozwala nam pracownikom na wszelakie eksperymenty. Jeżeli coś nam nie podpasuje to możemy znaleźć pracę gdzie indziej bez większych problemów. I właśnie, teraz ważna jest kwestia czy my poszukujemy czy jednak ktoś nam wysyła ofertę pracy. Jeżeli my to stawiam, że w większości przypadków chodzi o nasz rozwój osobisty. Jednak, gdy to nas poszukują to może się zdarzyć, że będą chcieli nas przekupić. Trzeba się, więc zastanowić co nas faktycznie motywuje do pracy. Jeżeli jedyną motywacją jest to, że skusił nas rekruter dodatkowymi benefitami to trzeba się zastanowić czy naprawdę warto zmieniać pracę. Może to mieć negatywne konsekwencje w przyszłości, bo zamiast poszukiwać nowych wyzwań „przegramy” naszą karierę w piłkarzyki. Przed tak ważną decyzją warto zrobić sobie dokładny rachunek sumienia.

Podsumowanie

Jeżeli ktoś zatrudnił wybranego kandydata to zaakceptował przedstawione powyżej ryzyka. Z tego powodu nowo upieczony pracownik nie powinien mieć, więc żadnych wyrzutów jeśli praca nie spełni jego oczekiwań i będzie chciał ją zmienić. Co prawda musi zawsze pamiętać o tym, że nigdzie nie ma pracy idealnej! No chyba, że otworzy się swój własny biznes, ale to i tak na początku nie jest droga usłana różami. Warto, więc zapamiętać, że nie każda porażka w pracy powinna się kończyć chęcią jej zmiany!

Na koniec warto dodać, że jeżeli dręczy nas fakt zbyt częstej zmiany pracodawcy to może warto przemyśleć dokładniej następną ofertę pracy? Chodzi o to, aby nie podejmować decyzji pochopnie. Warto cały czas mieć z tyłu głowy regułę dwóch lat. Jest to już dosyć długi czas, aby poznać firmę i zapoznać się ze wszystkimi jej aspektami. Dodatkowo ten okres można uznać za taki, w którym na pewno nauczyłeś/aś się nowych umiejętności i nie będzie on budził zastrzeżeń dla przyszłych pracodawców. Sam teraz uważam, że w każdej pracy chcę być co najmniej 2 lata. Dlatego, aby spełnić to postanowienie, wyznaczam sobie w niej duży cel i dążę do jego spełnienia. Moją największą motywacją na początku kariery w IT była praca w Javie oraz Springu, a nie każdy pracodawca mi to zapewniał. Myślę, że to był główny powód moich częstych zmian i dopiero, gdy znalazłem swoje miejsce to go zaspokoiłem.

A jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Jesteś raczej „stały/a w uczuciach” w stosunku do pracodawcy czy ciągle poszukujesz swojego miejsca? 🙂

Źródła:

Podziel się tym z innymi!

4 KOMENTARZE

  1. Brak wiedzy specjalistycznej to wielki minus, jeżeli chodzi o stanowiska o wyższym stopniu doświadczenia. Tzw. „koniki polne” czyli ludzie skaczący od pracy do pracy co kilka/kilkanaście miesięcy nie są nawet rozważani u najlepszych pracodawców na rynku, ponieważ do najlepszych jest często 100+ CV na jedno miejsce (np. u nas z zeszłym roku ponad 200). Pozdrawiam

    • Cześć Łukasz!

      Super, że przedstawiłeś rzeczywiste dane! Czyli jest to rzecz na minus jeśli chodzi o skakanie z pracy do pracy z perspektywy pracownika. U Was od razu odrzucają takie osoby spośród tych ponad 200 CV?

  2. Jest jeszcze jeden dość prosty powód szybkiej zmiany pracy – taki po prostu jest kontrakt. Przykład: CERN – ideologia jest zupełnie inna niż u typowych firm. Państwa członkowskie, takie jak Polska, wspierają finansowo CERN, w zamian za co oczekują, że polscy inżynierowie i naukowcy będą mogli tam pracować i ze zdobytym doświadczeniem i wiedzą będą mogli wrócić do Polski. CERN przyjmuje zatem naukowców i inżynierów na czas ograniczony, przeważnie 2 lata. (Jest to pewne uproszczenie, są różne rodzaje kontraktów.) Oczywiście można ubiegać się o przedłużenie kontraktu lub o pracę na stałym, wyższym stanowisku, co jednak nie zawsze jest możliwe. Programista, nawet bardzo dobry, kończy zatem współpracę z ośrodkiem po kilku latach nie ze względu na brak kompetencji a raczej na „politykę” CERNu jako ośrodka badawczego.

    • Dzięki Jędrzej za komentarz! Nie wiedziałem, że CERN pracuje w ten sposób.

      Jednak faktycznie można dołączać do projektów jako „konsultant” i wspomóc daną firmę będąc na 3/6 miesięcznym kontrakcie. Po jego zakończeniu każdy rozchodzi się po prostu w swoją stronę i programista na nowo poszukuje kolejnego interesanta. Ten przykład jest na plus dla firm, bo pokazuje, że dany pracownik łatwo się adaptuje w zespole i w projekcie. Oczywiście jeśli ma dobre rekomendacje, że faktycznie jest godnym polecenia fachowcem.

Możliwość komentowania została wyłączona.